Project Eternity

Nie tak dawno pisałem o finansowanej za pomocą Kickstartera nowej grze studia Obsidian. Obietnice twórców przypadły graczom do gustu i wymaganą kwotę uzbierano w rekordowym tempie. Rekordowa była też kwota, którą ostatecznie projekt uzbierał: $3,986,929! A biorąc pod uwagę, że europejczycy mogli wpłacać za pomocą PayPala, suma przekroczyła 4 miliony zielonych! Jest to absolutny ewenement, który pokazuje jak ogromnym zaufaniem gracze obdarzyli Obsidian oraz jak bardzo chcą oni powrotu klasycznych tytułów.

Sukces zaskoczył nawet obsydianowców, którzy na bieżąco ustawiali nowe progi, których osiągnięcie gwarantowało nowe klasy postaci, rasy, lokacje, a nawet twierdzę gracza. Darczyńcy zaś stopniowo te progi osiągali. Przed studiem teraz nie lada wyzwanie. Nie tylko muszą spełnić wszystkie swoje obietnice, ale również sprostać wymaganiom (i wyobrażeniom) graczy na temat Project Eternity. Jeżeli gra faktycznie będzie jednak łączyła w sobie epickość Baldurów, walki rodem z Icewind Dale i głębię Planescape Torment, to gra ma szansę stać się RPG-owym tytułem dekady.

Na razie pozostaje jednak czekać. Premiera przewidywana jest dopiero na 2014 rok. Myślę jednak, że w tym wypadku oczekiwanie zdecydowanie się opłaci.

 

Dragon Age III

Trzecia odsłona Dragon Age została oficjalnie zapowiedziana. Otrzyma podtytuł Inquisition i ma być powrotem do modelu rozgrywki znanego z  pierwszej części gry. Dodatkowo twórcy obiecują wielowątkową fabułę, realny wpływ działań bohatera na otaczający go świat i głębokie relacje pomiędzy bohaterami.

Co do fabuły to nie mam zbyt wiele obaw, gdyż BioWare ma u mnie, mimo wszystko, spory kredyt zaufania. Boję się jednak, czy EA nie będzie znowu za bardzo naciskało na studio i nie zostanie wydane kolejne niedokończone „dzieło”. Póki co, jestem pełen nadziei, gdyż świat DA bardzo przypadł mi do gustu i chętnie do niego wrócę.

 

Grę Dragon Age w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

Powrót klasyki?

Dawno, dawno temu, kiedy w MTV emitowała muzykę, Beavisa i Buttheada oraz Darię zamiast przygłupów z Jersey, na PC-tach królowały gry RPG autorstwa studia Obsidian. Dla wszystkich, którzy za tymi grami tęsknią mam dobrą wiadomość. Studio chce powrócić w wielkim stylu ze swoim nowym tytułem: Project Eternity.

Sama gra finansowana jest na Kickstarterze i już w pierwszych godzinach zebrała wymagany, uwaga, MILION dolarów! Tempo zaskoczyło chyba samych twórców, którzy jednak szybko doszli do siebie i ustawili nowe pułapy, po osiągnięciu których dodadzą kolejną zawartość do tworzonej przez siebie gry. Wygląda to mniej więcej tak:

  • 1,4 miliona dolarów ? nowa grywalna rasa, klasa i towarzysz
  • 1,6 miliona dolarów ? wersja na Maki i nowy istotny wątek fabularny, z zadaniami, lokacjami, NPC-ami i unikalnymi przedmiotami
  • 1,8 miliona dolarów ? nowa grywalna rasa, klasa i towarzysz
  • 2 miliony dolarów ? dom gracza, który można będzie dostosowywać do własnych potrzeb, przechowywać w nim ekwipunek i będą mogli w nim odpocząć towarzysze
  • 2,2 miliona dolarów ? nowa frakcja, region (z NPC-ami, zadaniami, magicznymi przedmiotami i dodatkowymi godzinami rozgrywki) oraz wsparcie dla Linuksa.

Jak widać, Obsidian nie ma zamiaru się obijać. Warto by jednak powiedzieć kilka słów o samej grze. Jak obiecują twórcy, ma to być stare dobre RPG z rozgrywką przedstawioną w rzucie izometrycznym (przyznać się, komu jeszcze tego brakuje?). Gra ma oferować system tworzenia postaci znany między innymi z Baldur’s Gate, dynamiczne walki rodem z Icewind Dale oraz, to chyba najciekawsza część, fabułę na miarę Planescape: Torment. Do tego mają dojść ciekawe relacje pomiędzy bohaterem i członkami drużyny, których rekrutować będzie można w trakcie przygód.

Cóż, trzeba przyznać, że zapowiada się doskonała uczta dla oldschoolowych graczy. Po tempie, w jakim napływają środki na kickstarterowym koncie, można zobaczyć, jak bardzo ludzie wierzą, że gra spełni ich oczekiwania. Oby Obsidian tych nadziei nie zawiodło. Z drugiej strony, taka sytuacja jest mało prawdopodobna. Pozostaje cierpliwie czekać na zakończenie wpłat (termin upływa 16 października) a następnie na datę premiery. Nie ma chyba jednak co się nastawiać na to, że Project Eternity ujrzy światło dzienne przed kolejnymi wakacjami.

 

Gry RPG w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

Tekken po raz…

 

No właśnie, Tekken jest przykładem naprawdę długiej serii, której pierwsza część wyszła w 1994 roku. Wychodząc wstrząsną nieźle rynkiem. Fakt, bijatyki w 3D były już obecne, ale nigdy nie pozwalały na tak ciekawą i złożoną rozgrywkę. Druga część cieszyła lepszą grafiką, nowymi postaciami i dodatkowym wachlarzem ciosów. Trzecia część z kolei to już był prawdziwy majstersztyk, który z pierwszej konsoli PlayStation wyciskała ile tylko się dało. I tak już w zasadzie pozostało. Namco badało możliwości konsoli by w efekcie tych prac wydać grę, która byłaby bliska doskonałości w każdym calu. Tak było z czwartą i piątą odsłoną Tekkena. Gdy Tekken 4 trafił do sprzedaży opinie graczy były podzielone. Nowa grafika, mimo że lepsza niż na poprzedniej konsoli, wydawała się być zbyt cukierkowa, sama rozgrywka zaś trochę toporna. Namco jednak wyraźnie badało teren, bo piąta odsłona to już prawie arcydzieło, na którego punkcie oszaleli gracze z całego świata. Szósta część, wydana już na PS3, wydaje się być grą więcej niż dobrą. Jeżeli i ona ma sprawdzać możliwości konsoli, to aż strach pomyśleć, jak wyglądała będzie kolejna.

Seria posiada swoją fabułę, która jest w miarę kontynuowana w kolejnych odsłonach. Wyjątkami są mały cross-over jakim jest Street Fighter x Tekken (nota bene dosyć udana bijatyka) oraz Tekken Tag Tournament, którego druga część na dniach zagości w polskich sklepach. Pierwsza odsłona TTT trafiła na konsole PS2 i zrobiła niemałą rewolucję, gdyż jak słowo Tag w nazwie wskazuje, walczyło się parami zawodników, którzy mogli w trakcie pojedynków się zmieniać, by zregenerować odrobinę pasek energii. Nie brakło oczywiście efektownych łączonych combosów, które cieszyły zwłaszcza, jeżeli grało się specyficznymi parami takimi jak Hwoarang i Baek, czy King i Armor King. Cała seria, od dnia wydania pierwszej jej części, nie tylko bawi graczy, ale również pozwala im zarabiać na różnego rodzaju turniejach na całym świecie. Najlepsi spośród nich są często zapraszani do testowania kolejnych odsłon zanim zostaną one pokazane nawet prasie. NAmco w ten sposób chce docenić najwierniejszych z fanów.

Po grę warto sięgnąć, gdyż nie jest ona przesadnie wymagająca kiedy za przeciwnika ma się AI. Prawdziwą przyjemność czerpie się jednak ze współzawodnictwa z innymi graczami i to taką zabawę serdecznie polecam.

 

Grę Tekken Tag Tournament w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

RPG quo vadis?

Czy można z powodzeniem połączyć dwa, wydawałoby się, całkowicie odmienne gatunki jakimi są RPG i gry akcji? Teoretycznie bez problemu, wystarczy się przyjrzeć takim tytułom jak Deus Ex czy też Mass Effect. W obu wypadkach mamy do czynienia z dojrzałą, wielowątkową fabułą oraz świetnie przygotowanymi scenami walk.

Malkontenci mogą narzekać, że w gwiezdnych przygodach komandora Sheparda nie ma typowo ?rolplejowego? systemu rozwoju postaci, jednak nie można zarzucić scenarzystom braku fantazji (no może za wyjątkiem zakończenia, o którym innym razem). Fabuła wciąga, dialogi są napisane tak, że nie nudzą, a potrafią rozbawić, czy wzruszyć; postacie zaś nakreślone są na tyle wyraźnie, że bez problemu można się z nimi utożsamiać. Z kolei elementy charakterystyczne dla gier typu Gears of War są na tyle dobrze zrealizowane, że znajdą tu dla siebie starzy wyjadacze, którzy potrafią ustrzelić muchę z procy, jak i totalni nowicjusze.

Deus Ex to już bardziej klasyczny przykład, jeżeli wziąć pod uwagę rozwój protagonisty, jednak stylem gry czasami przypomina składankę i bliżej mu do Thiefa niż do wspomnianych już tutaj ?Girsów?. Jednak obie gry są udanymi hybrydami, które pozwalają fanom RPG-ów na moment oderwać się od świata tabelek i statystyk i zasmakować odrobiny adrenaliny.

 

Grę Deus Ex: Human Revolution w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

Szczęście bohaterów

A raczej chyba jego brak. Niestety, większość superbohaterów nie ma szczęścia do gier o swoich przygodach. Zazwyczaj są to budżetówki, których twórcy liczą, że imię protagonisty wystarczy aby dany tytuł się sprzedawał. Najgorzej, że często tak właśnie jest. Gry bazujące na licencji filmów takich jak Ironman, Hulk czy Spiderman zawsze znajdą szerokie grono nabywców, nawet jeżeli nie powalają jakością wykonania. Zdarzają się czasami próby stworzenia czegoś bardziej niezależnego jak na przykład Spiderman: Shattered Dimensions, które próbują wprowadzić jakieś innowacje do scenariusza i uczynić go bardziej znośnym. Niestety nie przekłada się to na ich sprzedaż.

Wyjątkiem od tej reguły jest z pewnością Batman: Arkham Asylum. Gra opowiada ciekawą historię, w której w więzieniu Arkham dochodzi do rewolty i najwięksi antagoniści Człowieka Nietoperza przejmują kontrolę nad kompleksem. Grę wyróżnia jednak przede wszystkim rozgrywka. Wcielając się w Batmana trzeba stosować jego metody. Kryć się w cieniu i po kolei eliminować przeciwników. Oczywiście można doprowadzać do konfrontacji z większymi grupami przeciwników. Bohater dysponuje całym wachlarzem umiejętności i zabawek, które ułatwiają walkę, jednak największą frajdę jednak przynosi ciche pozbywanie się przeciwników. Grę można polecić nie tylko fanom alter ego Bruce’a Wayne’a, ale też każdemu maniakowi skradanek i gier akcji. Przemawia za tym również średnia ocen, która przekroczyła 90%!

 

Grę Batman: Arkham Asylum w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

I see dead people!

Trzeba przyznać, że zombie to temat wyjątkowo ostatnimi czasy chodliwy. Tytułów z nie do końca martwymi bohaterami nie brakuje, a z dnia na dzień coraz to nowe są zapowiadane. Ciężko nawet jednoznacznie określić, czy wciąż mamy do czynienia z typowymi grami z gatunku survival horror, czy też poszły one w złym kierunku. Tegoroczna Lollipop Chainsaw przedstawia walkę z truposzami w raczej zabawny sposób, zaś poszczególni bossowie raczej budzą raczej śmiech niż strach. Z kolei zapowiadany Resident Evil 6, weteran gatunku, wydaje się iść bardziej w stronę akcji niźli strachu i jedynie scenariusz Leona nosi jeszcze znamiona horroru.

Bardzo ciekawie na tym tle prezentuje się egranizacja The Walking Dead. Tytuł skupia się nie na walce, czy straszeniu, ale na psychice bohaterów. Gracz musi podejmować liczne, często wyjątkowo ciężkie z moralnego punktu widzenia, decyzje. Musi również ponosić ich konsekwencje. Gra pokazuje jak ludzie radzą sobie z zombie apokalipsą. Część jest załamana, inni szukają schronienia tworząc grupy; są również samotne wilki. Każdy ma swoją historię i problemy. Czuć klimat osaczenia i głębokiego lęku bohaterów, ich strach przed śmiercią. Gracze pokazali, że był to strzał w dziesiątkę i już dziś udostępniony zostanie trzeci epizod tej serii. Każdego, kto jeszcze nie zapoznał się z grą, serdecznie do tego zapraszam!

 

Grę The Walking Dead w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

Nowe szaty króla

Jutro, to jest 28 sierpnia, ma miejsce premiera drugiej części Guild Wars. Gra ma być alternatywą dla wszystkich, którzy nie chcą płacić abonamentu grając w swoje ulubione MMO, czy jednak zagrozi hegemonii World of Warcraft?

Guild Wars jest MMO z gatunku B2P, czyli aby cieszyć się rozgrywką wystarczy kupić grę, nie ma tu abonamentów czy innych subskrypcji. Pierwsza część doczekała się trzech rozszerzeń kampanii oraz dodatku Eye of the North. GW kusi ciekawą grafiką, niestandardowymi klasami postaci oraz brakiem typowego grindu, zmory wielu tytułów MMO. Przez siedem lat od premiery grze udało się skupić wokół siebie wierne grono fanów, które pomimo bliskiej premiery drugiej części, nadal się powiększa.

A co ma przynieść wspomniana kontynuacja? Przede wszystkim sporo zmian, wśród których znajdziemy broń palną, nowe klasy postaci oraz możliwość wyboru rasy (w pierwszej części byli dostępni jedynie ludzie). Wydarzenia, w których przyjdzie graczom brać udział, mają miejsce w 250 lat po tych znanych z pierwszej części. Świat uległ dramatycznym zmianom, powróciły legendarne smoki, które sieją spustoszenie i zagrażają istnieniu obecnej cywilizacji.

Guild Wars 2 z pewnością znajdzie szerokie grono nabywców, jednak o tym, czy utrzyma się na ryku, wyrokować jeszcze nie można. Jak pokazał ten rok, gracze stali się wymagający i nawet takie tytuły jak Star Wars: The Old Republic czy Tera traciły graczy. Czas pokaże, jak będzie w tym wypadku.

 

Grę Guild Wars 2 w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

W świecie Triad

Można się zastanawiać, czy Sleeping Dogs to takie GTA w azjatyckich klimatach, czy też może True Crime po raz trzeci, pewne jest jedno – jest to gra, obok której obojętnie przejść się nie da.

Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana. Gracz wciela się w oficera policji, Wei Shena, który ma za zadanie przeniknąć w struktury Sun On Yee, jednej z wielu mafii w Chinach. To właśnie tutaj, a dokładniej w Hong Kongu, ma miejsce akcja gry. Misje, które przyjdzie wykonywać Shenowi są zróżnicowane i będą wymagały balansowania pomiędzy dobrem i złem. Gracz będzie musiał uważać, aby nie przekroczyć pewnej granicy, jak by nie było, bohater jest stróżem prawa.

Oprócz głównej osi i związanych z nią misji do przyjęcia będzie oddanych wiele misji pobocznych. Nie zabraknie pościgów ulicami Hong Kongu, ucieczek po dachach w biednych dzielnicach miasta czy też efektownych walk wręcz. Widoczne mają być inspiracje klasykami amerykańskiego oraz azjatyckiego kina akcji. Zapowiada się więc wyjątkowo ciekawa pozycja dla fanów gatunku. A jak jest naprawdę? Można się łatwo przekonać, premiera już miała miejsce.

 

Grę Sleeping Dogs w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 

W świecie czołgów

Wydawałoby się, że pozycja World of Warcraft jako największej gry MMO jest nie do zachwiania. Pomimo tego, że gracze dosyć regularnie opuszczają krainę Azeroth, to w świecie WoW-a nadal można spotkać ponad dziewięć milionów osób. Liczba mimo wszystko wzbudzająca respekt. Ale czy aby na pewno?

Rok temu na rynku pojawiła się gra ukraińskiego studia wargaming.net zatytułowana World of Tanks. Zasady są proste: posiadamy garaż, w którym trzymamy czołgi, których używamy do walki z innymi graczami. Rzecz w tym, że machin do wyboru jest mnóstwo, pomysłów na rozgrywkę tyle, ilu jest przeciwników, a frajdy, cóż, wystarczy powiedzieć, że WoT przyciągnął do tej porytrzydzieści pięć milionógraczy!!! Ponad trzykrotnie więcej niż ma obecnie WoW. Jednocześnie na serwerach potrafi się bawić nawet osiemset tysięcy osób.

Trzeba przyznać, gra wciąga. I to jak diabli. A najwspanialsze w tym wszystkim jest to, że jej twórcom nie brak pomysłów. Pomijając ich nowy projekt – World of Planes, chcą oni stworzyć przeglądarkową wersję WoT-a. Wszystko, aby użytkownikom grało się wygodniej i przyjemniej. Do tego warto dodać, że wcale nie trzeba inwestować realnych pieniędzy. Oczywiście, jest sklep, gdzie za pomocą karty kredytowej można zakupić dodatkowe maszyny, ale gra jest na tyle zbalansowana, że Ci, którzy nie zapłacili ani złotówki, wcale nie stoją na straconej pozycji i mogą na równi konkurować z tymi „bogatszymi”.

Cóż, liczba graczy chyba sama wystarczy za odpowiedź na pytanie, czy warto po World of Tanks sięgnąć. Tak więc wszystkim życzę owocnych łowów!

 

Grę World of Tanks w najlepszej cenie znajdziesz na Skąpiec.pl i Ceneo!

 
credit